Konkurs „Świętych”

1 listopada w Kościele obchodzimy Uroczystość Wszystkich Świętych. Aby upamiętnić ten dzień i przybliżyć historię życia ziemskiego osób uznanych za świętych w Zespole Szkolno – Przedszkolnym  nr 4 (pod przewodnictwem: s. Łucji, p. Andżeliki Chyżynskiej i p. Jolanty Pastor) oraz w Gimnazjum nr 1 (pod przewodnictwem p. Anny Płotek) i Gimnazjum nr 2 (pod kierownictwem p. Krzysztofa Choińskiego), odbył się konkurs plastyczny: ” Święty i jego patronat”. Odbył się także konkurs wiedzy o świętym połączony z najciekawszym odwzorowaniem postaci świętego. Finaliści obydwóch konkursów zostali wyróżnieni na Mszy Świętej w niedzielę 6 listopada.

rys rys1 rys2 rys3 rys4 rys5 rys6 rys7 rys8

Zaproszenie

W poniedziałek 31 listopada zapraszamy wszystkich chętnych na Wigilię Świętych (godz. 19.30) – wyjątkowy wieczór nie tylko spędzony na modlitwie ale i ….
Przyjdź – to jest wieczór DLA CIEBIE !

wigilia

 

Październikowy Wieczór Chwały

27 października w naszym kościele odbył się kolejny Wieczór Chwały – Wieczór Uwielbienia. Tym razem hasłem przewodnim była świętość – w kontekście zbliżającej się Uroczystości Wszystkich Świętych. Każdy z nas na mocy Chrztu Świętego powołany jest do świętości, którą zdobywamy poprzez realizowania swojego powołanie ziemskiego. Nasze życie, nasze miejsce w rodzinie, wykonywany zawód i stan cywilny są środkami do osiągnięcia życia wiecznego w niebie.

Pochówek ciał zmarłych

Pochówek jest najbardziej odpowiednią formą wyrażenia wiary i nadziei w zmartwychwstanie ciała. Kremacja jednak nie jest zakazana, „chyba że została wybrana z powodów sprzecznych z nauką chrześcijańską” – czytamy o tym w najnowszym dokumencie Kongregacji Nauki Wiary na temat pochówku ciał zmarłych oraz przechowywania prochów w przypadku kremacji.
Poniżej publikujemy pełny tekst Instrukcji:

Instrukcja Ad resurgendum cum Christo
dotycząca pochówku ciał zmarłych
oraz przechowywania prochów w przypadku kremacji

1. Aby zmartwychwstać z Chrystusem, należy umrzeć z Chrystusem, należy „opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana” (2 Kor 5,8). W instrukcji Piam et constantem z dnia 5 lipca 1963 roku, ówczesne Święte Oficjum ustanowiło, by „wiernie dochowywać zwyczaju grzebania ciał wiernych zmarłych”, dodając jednak, że kremacja nie jest „sama w sobie sprzeczna z religią chrześcijańską” i aby nie odmawiano już sakramentów i uroczystości pogrzebowych tym, którzy poprosili o kremację po śmierci, pod warunkiem, że wybór ten nie był podyktowany wolą „odrzucenia chrześcijańskich dogmatów, albo w duchu sekciarskim, albo też pod wpływem nienawiści wobec religii katolickiej i Kościoła”. Owa zmiana dyscypliny kościelnej została później wprowadzona do Kodeksu Prawa Kanonicznego (1983) oraz do Kodeksu Kanonów Kościołów Wschodnich (1990). Tymczasem praktyka kremacji rozpowszechniła się znacząco w dużej liczbie krajów, ale jednocześnie rozpowszechniły się także nowe idee, sprzeczne z wiarą Kościoła. Po dokładnym wysłuchaniu Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych oraz licznych Konferencji Episkopatów i Synodów Biskupich Kościołów Wschodnich, Kongregacja Nauki Wiary uznała za właściwe opublikować nową Instrukcję, w celu potwierdzenia przyczyn doktrynalnych i duszpasterskich, dla których preferuje się pochówek ciał, oraz wydać normy dotyczące przechowywania prochów w przypadku kremacji.

2. Zmartwychwstanie Jezusa jest kulminacyjną prawdą wiary chrześcijańskiej, głoszoną jako zasadnicza część Tajemnicy Paschalnej od samych początków chrześcijaństwa: „Przekazałem wam to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem: i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu” (1 Kor 15,3-5).Przez swoją śmierć i zmartwychwstanie, Chrystus uwolnił nas od grzechu i dał nam dostęp do nowego życia: „Jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca, także i my możemy wkroczyć w nowe życie” (Rz 6,4). Ponadto, Chrystus zmartwychwstały jest początkiem i źródłem naszego przyszłego zmartwychwstania: „Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli…; i jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni” (1 Kor 15,20–22).Jeśli prawdą jest, że Chrystus wskrzesi nas „w dniu ostatecznym”, jest również prawdą, pod pewnym względem, że już zmartwychwstaliśmy z Chrystusem. Przez chrzest bowiem jesteśmy zanurzeni w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa i sakramentalnie do Niego upodobnieni: „jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił” (Kol 2,12). Zjednoczeni z Chrystusem przez chrzest, już teraz uczestniczymy w sposób rzeczywisty w życiu Chrystusa zmartwychwstałego (por. Ef 2,6).Dzięki Chrystusowi w chrześcijaństwie śmierć ma znaczenie pozytywne. Kościół w liturgii modli się: „Albowiem życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się, ale się nie kończy, i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie”. Z chwilą śmierci dusza zostaje oddzielona od ciała, ale w zmartwychwstaniu Bóg przywróci niezniszczalne życie naszemu przekształconemu ciału, jednocząc je ponownie z naszą duszą. Również w naszych czasach Kościół wezwany jest do głoszenia wiary w zmartwychwstanie: „Zmartwychwstanie zmarłych jest wiarą chrześcijan: wierząc w nie nimi jesteśmy”.

 3. Idąc za starodawną tradycją chrześcijańską, Kościół usilnie zaleca, by ciała zmarłych chowane były na cmentarzu lub w miejscu świętym. We wspomnieniu śmierci, pogrzebania i zmartwychwstania Pana, tajemnicy w świetle której objawia się chrześcijański sens śmierci, pochówek jest przede wszystkim najbardziej odpowiednią formą wyrażenia wiary i nadziei w zmartwychwstanie ciała. Kościół, który jak Matka towarzyszył chrześcijaninowi podczas jego ziemskiej pielgrzymki, ofiaruje Ojcu, w Chrystusie, dziecko Jego łaski i powierza ziemi jego śmiertelne szczątki w nadziei, że zmartwychwstanie w chwale. Grzebiąc ciała wiernych zmarłych, Kościół potwierdza wiarę w zmartwychwstanie ciała  i zamierza uwydatnić wysoką godność ludzkiego ciała, jako nierozłącznej części osoby, której historię to ciało współdzieli. Nie może zatem pozwolić na postawy i obrzędy, które uwzględniają błędne pojęcie śmierci, postrzeganej zarówno jako ostateczne unicestwienie osoby, jak i chwilę jej fuzji z matką naturą lub ze wszechświatem, jako etap w procesie reinkarnacji, lub też jako ostateczne wyzwolenie z „więzienia” ciała.Ponadto pochówek na cmentarzach lub w innych miejscach świętych właściwie odpowiada współczuciu i szacunkowi, jakie należą się ciałom zmarłych wiernych, które przez chrzest stały się świątynią Ducha Świętego i którymi, „jak narzędziami i naczyniami, w sposób święty posłużył się Duch Święty, aby dokonać wielu dobrych dzieł”. Sprawiedliwy Tobiasz wychwalany jest za zasługi zdobyte wobec Boga przez to, że grzebał zmarłych, a Kościół uważa pochówek zmarłych za dzieło miłosierdzia wobec ciała. Na koniec wreszcie pochówek ciał wiernych zmarłych na cmentarzach lub w innych miejscach świętych sprzyja pamięci i modlitwie za zmarłych ze strony rodziny i całej wspólnoty chrześcijańskiej, jak też czczenia męczenników i świętych. Przez pochówek ciał na cmentarzach, w kościołach czy na terenach do tego przystosowanych, tradycja chrześcijańska strzegła wspólnoty między żywymi i umarłymi, i przeciwstawiała się tendencji ukrywania lub prywatyzowania wydarzenia śmierci oraz znaczenia, jakie ma ona dla chrześcijan.

4. Tam, gdzie przyczyny typu higienicznego, ekonomicznego lub społecznego prowadzą do wyboru kremacji – wyboru, który nie może być sprzeczny z jasno wyrażoną wolą zmarłego, lub z jego wolą niebezpodstawnie domniemaną – Kościół nie dostrzega przyczyn doktrynalnych, by zakazać takiej praktyki, jako że kremacja zwłok nie dotyka duszy i nie uniemożliwia boskiej wszechmocy wskrzeszenia ciała, a więc nie zawiera obiektywnego zaprzeczenia doktryny chrześcijańskiej na temat nieśmiertelności duszy i zmartwychwstania ciała. Kościół nadal preferuje pochówek ciał, jako że w ten sposób okazuje się większy szacunek zmarłym; kremacja jednak nie jest zakazana, „chyba że została wybrana z powodów sprzecznych z nauką chrześcijańską”. W przypadku braku motywacji sprzecznych z doktryną chrześcijańską, Kościół, po odprawieniu uroczystości pogrzebowych, towarzyszy w kremacji przez właściwe wskazówki liturgiczne i duszpasterskie, dokładając szczególnej troski, by unikać wszelkiego rodzaju skandalu czy obojętności religijnej.

 5. Kiedy z uzasadnionych przyczyn dokonuje się wyboru kremacji zwłok, prochy zmarłego muszą być przechowywane z zasady w miejscu świętym, czyli na cmentarzu, lub jeśli trzeba w kościele albo na terenie przeznaczonym na ten cel przez odpowiednie władze kościelne.Od samego początku chrześcijanie pragnęli, by ich zmarli byli obiektem modlitw i wspomnień wspólnoty chrześcijańskiej. Ich groby stawały się miejscami modlitwy, pamięci i zadumy. Zmarli wierni są częścią Kościoła, który wierzy we wspólnotę „tych, którzy pielgrzymują na ziemi, zmarłych, którzy jeszcze oczyszczają się, oraz tych, którzy cieszą się już szczęściem nieba; wszyscy łączą się w jeden Kościół”. Przechowywanie prochów w miejscu świętym może przyczynić się do zmniejszenia ryzyka odsunięcia zmarłych od modlitwy i pamięci krewnych i wspólnoty chrześcijańskiej. W ten sposób ponadto unika się możliwych sytuacji zapomnienia czy braku szacunku, jakie mogą mieć miejsce przede wszystkim po przeminięciu pierwszego pokolenia, jak również nieodpowiednich czy przesądnych praktyk.

 6. Z wyżej wymienionych powodów przechowywanie prochów w miejscu zamieszkania nie jest dozwolone. Jedynie w przypadku ważnych i wyjątkowych okoliczności, zależnych od uwarunkowań kulturalnych o charakterze lokalnym, Ordynariusz, w porozumieniu z Konferencją Episkopatu lub Synodem Biskupów Kościołów Wschodnich, może udzielić zezwolenia na przechowywanie prochów w miejscu zamieszkania. Prochy jednak nie mogą być rozdzielane między poszczególne ogniska rodzinne i zawsze należy zapewniać im szacunek oraz odpowiednie warunki przechowywania.

 7. Aby uniknąć wszelkiego rodzaju dwuznaczności o charakterze panteistycznym, naturalistycznym czy nihilistycznym, nie należy zezwalać na rozrzucanie prochów w powietrzu, na ziemi lub w wodzie albo w inny sposób, ani też przerabianie kremowanych prochów na pamiątki, biżuterię czy inne przedmioty, pamiętając, że w stosunku do tego typu postępowania nie można brać pod uwagę przyczyn higienicznych, społecznych czy ekonomicznych, które mogą prowadzić do wyboru kremacji.

8. W przypadku gdy zmarły notorycznie żądał kremacji i rozrzucenia własnych prochów w naturze z powodów sprzecznych z wiarą chrześcijańską, należy, zgodnie z prawem, odmówić przeprowadzenia uroczystości pogrzebowych.

W czasie audiencji udzielonej w dniu 18 marca 2016 roku niżej podpisanemu Kardynałowi Prefektowi, Ojciec Święty Franciszek zatwierdził niniejszą Instrukcję, przyjętą podczas Sesji Zwyczajnej w tej Kongregacji w dniu 2 marca 2016 roku, i polecił ją opublikować.

Rzym, w siedzibie Kongregacji Nauki Wiary, 15 sierpnia 2016 roku, w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Gerhard Kard. Müller

 

Zaproszenie

Tematem najbliższego Wieczoru Chwały będzie pojęcie „Świętości”, w perspektywie zbliżającej się Uroczystości Wszystkich Świętych.
Zapraszamy do wspólnego uwielbiania Pana Boga i dziękowania
MU za to że każdego z nas zaprosił do świętości, poprzez powołanie życiowe, którym nas obdarzył.

14856024_1127443190670921_4595120113451593163_o

W drodze na Warmię

ccc

Abp Józef Górzyński chciał, by jego biskupi herb nawiązywał do liturgii, z którą związał nie tylko swoje kapłańskie, ale i naukowe życie.

W konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie wierni wraz z kapłanami przeżywali radosną uroczystość ingresu nowego metropolity warmińskiego abp. Józefa Górzyńskiego. – Wierzę, że na tej drodze dla mnie i dla nas wszystkich opiekunką i wspomożycielką będzie Niepokalana Maryja, która przecież w naszym Gietrzwałdzie zapewniała: „Nie bójcie się, Ja zawsze będę z wami” – podkreślał metropolita

Abp dr Józef Górzyński urodził się 5 marca 1959 r. w Żelechowie. Święcenia kapłańskie przyjął w 2 czerwca 1985 r. z rąk kardynała Józefa Glempa, prymasa Polski, wcześniejszego biskupa warmińskiego. Następnie w latach 1985-1987 r. pracował jako wikariusz w parafii św. Mikołaja w Grójcu, by po tym okresie rozpocząć studia specjalistyczne z liturgiki na Papieskim Instytucie Liturgicznym św. Anzelma w Rzymie. W 1996 r. obronił – na Wydziale Teologii Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie – pracę doktorską na temat: „Matka Boża w misterium paschalnym w świetle formularzy Okresu Paschalnego Collectio Missarium e Beata Maria Virgine”.

Po studiach został prefektem w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Jako wykładowca liturgiki prowadził pracę dydaktyczną na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie. W 2003 r. został mianowany opatem Kapituły Kolegiackiej Kampinosko – Bielańskiej, a rok później proboszczem parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie. W 2012 r. kard. Kazimierz Nycz mianował ks. Józefa Górzyńskiego moderatorem nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej w archidiecezji warszawskiej oraz dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Metropolitalnej Warszawskiej. Z racji specjalizacji w dziedzinie liturgii od lat uczestniczy w pracach wielu komisji diecezjalnych i krajowych.

Ks. Józef Górzyński święcenia biskupie przyjął 7 grudnia 2013 r. w Bazylice Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie z rąk kard. Kazimierza Nycza. Współkonsekratorami byli: abp Celestino Migliore Nuncjusz Apostolski w Polsce oraz bp Kazimierz Romaniuk, emerytowany bp diecezji warszawsko-praskiej. W Konferencji Episkopatu Polski bp Józef Górzyński przewodniczy Zespołowi Programowemu ds. Telewizyjnych Transmisji Mszy Świętej oraz Podkomisji ds. Służby Liturgicznej. Uczestniczy w pracach Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Jest delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Ministrantów oraz ds. Ruchu Odnowy w Duchu Świętym. Papież Franciszek mianował 10 lutego 2015 r. bp. Józefa Górzyńskiego – biskupa pomocniczego archidiecezji warszawskiej – arcybiskupem koadiutorem archidiecezji warmińskiej. Kanoniczne objęcie urzędu odbyło się 12 lutego 2015 r.

Zgodnie z tradycją Kościoła praktyką jest używanie przez duchownych herbu właściwego dla pełnionej funkcji kościelnej. Herb wraz z dewizą tworzy tarcza z godłem herbowym oraz otaczające ją elementy wskazujące na piastowaną godność. Abp Józef Górzyński chciał, by jego biskupi herb nawiązywał do liturgii, z którą związał nie tylko swoje kapłańskie, ale i naukowe życie. Dlatego umieścił w swoim herbie biskupim łacińską sentencję „Ad mysterium ministrandu” (do posługi misterium) i krzyż, na którym Chrystus dokonał dzieła odkupienia, stanowiącego centrum historii zbawienia. Spod krzyża, jak ze źródła, wypływa siedem źródeł, czyli sakramentów.

– Najmocniej w mojej świadomości zadziałało poczucie odpowiedzialności za życie duchowe powierzanych mi wiernych, ale także świadomość niezwykłej historii tej ziemi. Rodziły się obawy, co do zdolności podjęcia tak odpowiedzialnego zadania. Obawy wzmacniane świadomością swoich ludzkich ograniczeń i słabości. Jedynie wiara i płynące z niej przekonanie, że „Duch Pański nade mną, bo Pan mnie namaścił i posłał” pozwala na odwagę podjęcia się tego zadania – podkreślał podczas ingresu metropolita.
(Krzysztof Kozłowski „Posłaniec Warmiński”)

Ingres nowego Metropolity Warmińskiego

W sobotę 15 października w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie odbył się ingres abp. Józefa Górzyńskiego. Na liturgię złożyła się uroczysta procesja wejścia, odczytanie komunikatu Nuncjatury Apostolskiej w Polsce, przejęcie pastorału (znaku władzy biskupiej), objęcie katedry oraz uroczyste homagium, które w imieniu wszystkich wiernych archidiecezji warmińskiej złożyli przedstawiciele różnych stanów.

Wobec Was i wraz z Wami przejmuję dzisiaj pasterską odpowiedzialność za utrwalone w materii duchowe dziedzictwo tej ziemi i za powierzany mi lud Boży – powiedział abp Józef Górzyński podczas ingresu w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie.

Na liturgię złożyła się uroczysta procesja wejścia, odczytanie komunikatu Nuncjatury Apostolskiej w Polsce, przejęcie pastorału (znaku władzy biskupiej), objęcie katedry oraz uroczyste homagium, które w imieniu wszystkich wiernych archidiecezji warmińskiej złożyli przedstawiciele różnych stanów.

Po odczytaniu przez nuncjusza ks. Mykhaylo Tkhorovskija komunikatu Stolicy Apostolskiej o poleceniu  objęciu urzędu arcybiskupa warmińskiego przez abp. Józefa Górzyńskiego, dotychczasowy metropolita abp Wojciech Ziemba przekazał swojemu następcy pastorał – symbol władzy biskupiej w diecezji. Następnie nowy metropolita warmiński objął miejsce w katedrze biskupiej.

Katedra biskupia jako miejsce przewodniczenia stanowi szczególny symbol liturgiczny, gdyż oznacza „posługę nauczania i władzę pasterską biskupa w Kościele partykularnym.”. Jest ona również znakiem jedności wiary. Z wysokości katedry biskup naucza, przewodniczy głównym celebracjom roku liturgicznego oraz udziela sakramentów.

Po tych obrzędach słowo podziękowania za dotychczasową posługę metropolity abp. Ziembie w imieniu kapłanów i wiernych wygłosił ks. infułat Jan Górny. Przywitał również nowego pasterza Warmii.

Ostatnim obrzędem objęcia urzędu biskupa diecezjalnego było homagium, czyli znak czci, szacunku i posłuszeństwa od przedstawicieli Kościoła lokalnego.

Nowy metropolita warmiński abp Józef Górzyński wygłosił homilię. Oto jej treść.

„Bogaty w miłosierdzie Bóg tak nas umiłował, że posłał na świat swojego Syna Jednorodzonego, aby dokonał zbawienia świata, dzieła naszego odkupienia. Syn Boży, Jezus Chrystus, nasz Pan i Zbawiciel, przez Tajemnicę Wcielenia wszedł w historię świata, historię Człowieka, i przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie dokonał zbawczego Dzieła, jako jedynego w historii, które do historii nie przeszło, ale wraz z Nim przeszło do wieczności.

To zbawcze Dzieło Boga – Misterium naszego zbawienia, trwa w wieczności Bożej. Jako ciągle trwające może stać się obecne wśród nas, aby było poznane i przyjęte, aby nas ogarnęło i pociągnęło ku Bogu. Dlatego Chrystus Pan, jak sam został posłany, tak i On powołuje i posyła tych, którzy Jego mocą, mocą Ducha Świętego, którego im dał, głoszą Jego Misterium zbawienia i sprawują je w sakramentalnych znakach. Uobecniają je tu na ziemi i czynią dostępnym ludowi Bożemu, ponieważ zbawienie może się dokonać jedynie poprzez udział w tej Tajemnicy, w tym zbawczym Misterium. Powołuje zatem i posyła do posługi Tajemnicy – ad Mysterium ministrandum.

O powołaniu swoim i swoich uczniów Chrystus Pan mówi nam dzisiaj w Ewangelii. Umiłowany przez Ojca jest posłany do świata. On także umiłował swych uczniów i jako umiłowanych do świata posyła. Daje im niezwykłe przesłanie: „Trwajcie w miłości mojej”. Do świata mają zanieść orędzie Bożej miłości, a zatem mają być tej miłości świadkami. Podobnie jak On sam, tak i oni mają być sługami, bo ich misja jest z natury służebna. Ale Chrystus pragnie nazywać ich przyjaciółmi. Bo posłani do świata niosą temu światu najważniejsze dla niego lekarstwo. Niosą mu Zbawiciela. Przez nich świat ma poznać swego Zbawcę i Pana. A może go poznać tak, jak i sam został poznany, jedynie przez miłość. Dlatego, bez trwania w miłości Chrystusa i bez dawania świadectwa o Nim, jak o Przyjacielu, misja ta nie może być dobrze spełniona.

Miłujący Ojciec posyła swego Syna, a Syn posyła swoich uczniów do całego świata. Przed 1050-ciu laty ci uczniowie Chrystusa dotarli do naszego świata. Przynieśli to, co otrzymali od Zbawiciela, Jego słowo i Jego moc. Przynieśli Jego samego. Na Nim, na Jezusie Chrystusie, jedynym Zbawicielu świata, nasi przodkowie zaczęli, jak na skale, budować swoje życie i życie przyszłych pokoleń tej ziemi.

Jak wspaniała jest to budowla możemy zobaczyć śledząc historię wszystkich pokoleń naszych przodków. Losy ludzi uformowanych chrześcijańskim duchem. Wspaniały dorobek ich rąk i umysłów prowadzonych światłem Ewangelii i poddanych łasce sakramentów. Jednym z tych miejsc, gdzie wiara chrześcijańska znalazła swoje głębokie odbicie w postawach wierzącego ludu, w ich uformowanych po chrześcijańsku umysłach, i wyraziła się w niezliczonych dziełach kultury, inspirowanych chrześcijańską ideą – jest Warmia.

Ziemia warmińska na chrześcijaństwo otworzyła się wyjątkowo. Owszem, została wyjątkowo pobłogosławiona przez Boga gorliwymi głosicielami Ewangelii i wielu wybitnymi pasterzami. Została naznaczona wspaniałymi miejscami kultu, których splendor do dziś zachwyca. Wśród tych miejsc są i te, które Bóg sam wskazał, przez cudowne objawienia Niepokalanej Maryi. Chrześcijańskie duchowe i kulturalne bogactwo sprawiło, że jako jedyna z ziem naszej ojczyzny zasłużyła na wyróżniający ją tytuł „świętej Warmii”.

Jej wybitni synowie, i ci znani światu i ci, co w cichości tworzyli jej świetność, pozostawili wspaniałe dziedzictwo tej ziemi. Dziedzictwo, które zachwyca, ale i zobowiązuje. Najnowsza, wojenna i powojenna historia obeszła się z Warmiakami, rdzennymi synami tej ziemi, niezwykle brutalnie. Większość zmuszona została do opuszczenia swoich domów i emigracji. Wielu z nich dało heroiczne świadectwo swojej wiary, niektórzy są kandydatami na ołtarze.

Po nich całe kulturowe i duchowe dziedzictwo Warmii przejęli ci, którzy tu dotarli z polecenia władz, lub z własnego wyboru. Wśród nich także większość kapłanów. Poznawali tę ziemię, jej niezwykłe dziedzictwo i powoli utożsamiali się z nim, biorąc za nie odpowiedzialność. Dzięki nim, w niełatwych powojennych warunkach udało się ocalić i zagospodarować imponująco wiele. Dzięki nim dzisiaj możemy podziwiać tak wiele ze wspaniałego dziedzictwa świętej Warmii.

Kiedy oznajmiono mi decyzję papieża Franciszka, że zleca mi posługę pasterza Archidiecezji Warmińskiej najmocniej w mojej świadomości zadziałało poczucie odpowiedzialności za życie duchowe powierzanych mi wiernych, ale także świadomość niezwykłej historii tej ziemi. Rodziły się obawy, co do zdolności podjęcia tak odpowiedzialnego zadania. Obawy wzmacniane świadomością swoich ludzkich ograniczeń i słabości. Jedynie wiara i płynące z niej przekonanie, że „Duch Pański nade mną, bo Pan mnie namaścił i posłał” pozwala na odwagę podjęcia się tego zadania. Te izajaszowe słowa Pan Jezus odniósł do siebie, ale przecież „jak On został posłany, tak i nas posyła” abyśmy wypełniali Jego misję proroka, kapłana i króla.

Do podjęcia tej misji staję uzdolniony sakramentalną łaską, ale niosę w sobie także doświadczenie, w którym kryje się świadectwo głębokiej wiary osób, które mnie uformowały: rodziny, szkoły, warszawskiego Seminarium, licznych kapłanów i wielkich pasterzy mojej macierzystej Archidiecezji Warszawskiej i Kościoła w Polsce: kardynała Stefana Wyszyńskiego i biskupa moich święceń kapłańskich, kardynała Józefa Glempa, wcześniej biskupa warmińskiego. Wreszcie niosę także nie dające się przecenić świadectwo życia i pasterskiej posługi św. Jana Pawła II, z którego powołaniem na Stolicę Piotrową rozpoczęła się także moja droga powołania kapłańskiego. Dzisiaj, w wigilię 38. rocznicy tamtego wydarzenia rozpoczynam moją posługę biskupa warmińskiego. Wierzę, że św. Jan Paweł II będzie jej patronem.

Jakże znaczący wpływ na moją kapłańską formację miała wiara ludu Bożego. Tych, wśród których rodziło się moje powołanie i tych, którym posługiwałem jako wikariusz i proboszcz.  Dziś, kiedy wchodzę w nowe zadania pasterza mam pełną świadomość, że wszystko w tej posłudze ma być ukierunkowane na dobro duchowe ludu Bożego, a moją postawę ma cechować otwartość i pasterska miłość.

Do pasterskich zadań przystępuję nie sam. Wdzięczny Bogu jestem za znakomitych poprzedników, biskupów warmińskich, na których braterskie wsparcie radą i posługą bardzo liczę. Przy mnie liczna rzesza kapłanów. Wielu z nich doskonale wykształconych, wielu z ogromnym doświadczeniem duszpasterskim. Wszyscy stanowią grono najbliższych współpracowników. To realne bogactwo, które oby Duch Święty pomógł mi dobrze rozeznać, twórczo formować, właściwie oceniać, sprawiedliwie doceniać oraz mądrze, czyli zgodnie z wolą Bożą, zagospodarować w służbie ludowi Bożemu. Wielkim wyzwaniem, także naszej diecezji, staje się troska o powołania do kapłaństwa i formacja seminaryjna na miarę oczekiwań obecnego czasu. Obyśmy jako diecezjalna wspólnota potrafili temu wyzwaniu sprostać.

Mam świadomość, że na tej drodze pasterskiego posługiwania szczególne wsparcie otrzymują kapłani od osób życia konsekrowanego. Posługa i świadectwo życia zakonników i sióstr zakonnych na Warmii, to także jedna z najwspanialszych kart historii tej ziemi. To wytrwała modlitwa i duchowe wsparcie, ale także konkretna praca i niezastąpione świadectwo. Dlatego proszę gorąco Boga, aby nie przestawał błogosławić tej ziemi licznymi i świętymi powołaniami do życia konsekrowanego.

Radością i nadzieją napawa fakt aktywnego udziału świeckich w naszych parafialnych wspólnotach. To już nie tylko różne grupy modlitewne, ożywiające życie duchowe naszych parafii. To także liczne wspólnoty posługi: ustanowieni lektorzy i akolici, szafarze nadzwyczajni Komunii św., szeroko rozumiana służba liturgiczna, podejmująca systematyczną formację dla wspierania duszpasterzy w ich posłudze. Bez wątpienia stanowią oni największą rezerwę do zagospodarowania w życiu naszych parafii.

Drodzy Bracia i Siostry!

Ziemia warmińska, to wspaniałe dziedzictwo ducha i chrześcijańskiej kultury, zapisane w ludziach i w niezliczonych zabytkach. To także dziejące się dziś konkretne życie obecnych mieszkańców tej ziemi. Trudne życie na pięknej ziemi. Wobec Was i wraz z Wami przejmuję dzisiaj pasterską odpowiedzialność za utrwalone w materii duchowe dziedzictwo tej ziemi i za powierzany mi lud Boży. Wierzę, że Najwyższy Pasterz, Jezus Chrystus, który do tego zadania mnie powołał i posłał, da mi swą moc na miarę stawianych przede mną zadań. Wierzę, że na tej drodze dla mnie i dla nas wszystkich opiekunką i wspomożycielką będzie Niepokalana Maryja, która przecież w naszym Gietrzwałdzie zapewniała: „nie bójcie się, Ja zawsze będę z wami. Amen”

j1 j2 j3 j4 j5 j6 j7 j8

(tekst i zdjęcia: Krzysztof Kozłowski „Posłaniec Warmiński”)

Goście na zamku w Lidzbarku Warmińskim

Zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim góruje nad miastem. W części wschodniej południowego skrzydła znajduje się kaplica zamkowa. Dziś była miejscem wspólnej modlitwy biskupów, warmińskiej kapituły katedralnej i miejscowej kapituły kolegiackiej. Uroczystość na zamku związana była ze zbliżającą się 75. rocznicą urodzin metropolity warmińskiego abp Wojciecha Ziemby, która przypada 15 października. Z tą datą związana jest ważna zmiana. Abp Ziemba przechodzi na emeryturę, a jego miejsce jako pasterza archidiecezji obejmie abp Józef Górzyński. W ławkach kaplicy zamkowej zasiedli kanonicy. Byli i zaproszeni goście oraz wierni. Eucharystię celebrował abp Ziemba wraz z abp Górzyńskim.

– Dwie uroczystości, objęcie zamku biskupiego przez nowego biskupa Józefa i moje urodziny. Dlatego tę Eucharystię odprawiam jako dziękczynną za moich rodziców – podkreślał abp Ziemba.

Wyjaśniał, że od początku istnienia diecezji warmińskiej do I rozbioru Polski biskupi warmińscy mieszkali w Lidzbarku Warmińskim. – Dzisiaj jesteśmy gośćmi na zamku lidzbarskim. Okazja ku temu jest wyjątkowa. Po raz pierwszy od bp. Ignacego Krasickiego, a najpewniej od bp. Grabowskiego, miasto Lidzbark Warmiński wita nowego arcybiskupa warmińskiego, abp. Józefa Górzyńskiego, który przybywając z Warszawy przekroczył dzisiaj południową granicę Warmii w Bałdach, w parafii Butryny – mówił metropolita.

Po Mszy św. w zamkowym refektarzu odbył się koncert Olsztyńskiej Orkiestry Kameralnej pod dyrekcją Piotra Sułkowskiego, dyrektora Warmińsko – Mazurskiej Filharmonii im. Feliksa Nowowiejskiego.

– Za chwile, które dziś z wami przeżyłem, że mogliśmy być razem, niech Bóg błogosławi. Dziękuję bardzo – powiedział po koncercie abp Wojciech  Ziemba.

wz1 wz2 wz3 wz4 wz5 wz6 wz7 wz8 wz9 wz10

(tekst i zdjęcia: Krzysztof Kozłowski „Posłaniec Warmiński”)

Powitanie nowego Metropolity Warmińskiego w Bałdach

– Jest pytanie, czy podołam, czy oczekiwania, które są, będę potrafił spełnić. Jednak najważniejsze jest, bym potrafił podjąć i rozpoznać zadania, które przede mną stawia Pan Bóg – mówił abp Józef Górzyński podczas uroczystości powitania u Wrót Warmii.

Stara aleja lipowa, która pamięta setki lat historii Warmii, przybrała już kolory jesieni. Żółte liście pojedynczo spadają na trakt, który był świadkiem wjazdu biskupów warmińskich do diecezji warmińskiej, począwszy od kard. Stanisława Hozjusza po bp. Ignacego Krasickiego. Na wiele lat zapomniana, wtopiona w ścianę lasu. Od 2006 r. droga, którą wjeżdżali obejmujący naszą diecezję, odżyła na nowo, a dziś, po wiekach, stała się miejscem przywitania abp. Józefa Górzyńskiego, który obejmuje naszą archidiecezję.

– Dzieje naszej archidiecezji przeplatają się z dziejami miejscowości, które odegrały ważną rolę w historii Warmii. Wśród nich jest niewątpliwie Frombork, Olsztyn, Orneta, Braniewo, Lidzbark Warmiński czy Dobre Miasto. Ale także bardzo ważną rolę w minionych wiekach odegrała niepozorna miejscowość – Bałdy – położona na granicy Mazur i Warmii. To właśnie tutaj, w tak zwanych Wrotach Warmii, w XVI, XVII i XVIII w. witano nowego biskupa warmińskiego. Warmińska kapituła katedralna oraz miejscowa społeczność, mieszczanie ze wszystkich miast Warmii i szlachta witali nowego arcypasterza na szlaku biskupów warmińskich. Po latach zapomnienia został odkurzony z zapomnienia szlak w Bałdach. Dzięki temu możemy dziś przywitać nowego arcybiskupa, który w drodze na ingres w katedrze we Fromborku i konkatedrze w Olsztynie, zatrzymał się tu, by po raz pierwszy spotkać się z kapitułą i wiernymi – mówił ks. Andrzej Lesiński, prepozyt warmińskiej kapituły katedralnej.

Abp Józef Górzyński, poprzez ucałowanie pacyfikału zawierającego relikwie Krzyża Świętego, został przywitany przez zgromadzonych. – Życzymy nowemu pasterzowi błogosławieństwa Bożego, niech pocałowanie relikwiarza będzie zadatkiem tego błogosławieństwa w jak najlepszym pasterzowaniu w jednej z najpiękniejszych diecezji w Polsce – mówił ks. Lesiński.

Na trakcie zgromadzili się nie tylko kanonicy i kapłani, ale też i przedstawiciele sołectw gminy Purda, proboszcz miejsca ks. Jan Pietrzyk i wójt Piotr Płoski. – To na granicy Warmii i Mazur, chcielibyśmy w sposób symboliczny przywitać ekscelencję chlebem i solą. Cieszymy się, że Bóg kieruje do nas tak wspaniałego człowieka, który będąc naszym pasterzem, pokieruje nas ku Chrystusowi. Proszę o to, aby nieustająco ekscelencja obejmował swoją modlitwą społeczeństwo gminy Purda – powiedział wójt.

Po powitaniu abp Józef Górzyński, wraz z orszakiem kanoników warmińskiej kapituły katedralnej z Fromborka i wiernych, przeszedł przez symboliczne Wrota Warmii na Trakt Biskupi. Tak 51. biskup warmiński symbolicznie przekroczył granicę archidiecezji i udał się w dalszą drogę do Lidzbarka Warmińskiego.

– To wydarzenie nawiązujące do pięknej historii tej ziemi. Jestem tym poruszony, że wpisuję się swoją osobą w tę historię. Kiedy oznajmiono mi decyzję ojca świętego o objęciu przeze mnie archidiecezji warmińskiej, od razu zwróciłem uwagę na piękną historię tego regionu. Nie wiedziałem wówczas, że tak wspaniale nawiązaliście do tradycji minionych pokoleń. Jest dla mnie budujące, że to miejsce tak wspaniale do historii nawiązuje i jest znakiem troski o historię ziemi warmińskiej. Dziękuję za liczne zgromadzenie i za wspólne przezywanie wydarzenia, które dla mnie jest wydarzeniem historycznym. Naszym zadaniem jest odpowiedzialność za tradycję, a także za tych, dla których jesteśmy powoływani do zadań. Za lud, za tradycję, za dzieło Boże, które ma się dziać po to, aby każdy mógł perspektywę zbawienia poznawać i w niej uczestniczyć – mówił abp Józef Górzyński.

Mówiąc o emocjach związanych z objęciem archidiecezji warmińskiej, nie ukrywa, że odczuwa niepokój. – Ale on ma zawsze ten sam charakter. Jest pytanie, czy podołam, czy oczekiwania, które są, będę potrafił spełnić. Jednak najważniejsze jest, bym potrafił podjąć i rozpoznać zadania, które przede mną stawia Pan Bóg. Ale wokół jest wiele życzliwych osób, widzę znaki głębokiego odczuwania tożsamości warmińskiej. To jest bogactwo – podkreślał abp Górzyński. jg1 jg2 jg3 jg4 jg5 jg6 jg7 jg8 jg9 jg10 jg11

(tekst i zdjęcia: Krzysztof Kozłowski „Posłaniec Warmiński”)